Klub Klikowego Anioła Stróża


Pewnego zimowego wieczoru w maleńkiej chatce miało miejsce niezwykłe zdarzenie. Młoda kobieta wydała na świat swojego pierworodnego syna. Ucałowała go w czoło i podała ojcu, który swą spracowaną dłonią nakreślił na główce maleństwa znak krzyża, a następnie podniósł je wysoko i pokazał wszystkim domownikom. Ledwie zdążył oddać chłopca matce, gdy uwagę wszystkich odwrócił mocny podmuch wiatru, który otworzył okno w sąsiedniej izbie. Ojciec zamknął je i wrócił do swojej rodziny. Jakież było zdziwienie wszystkich obecnych, gdy obok nowonarodzonego dziecka zobaczyli drugie niemowlę. Było do złudzenia podobne do pierwszego, ale posiadało dodatkowo coś, co nakazało wszystkim obecnym wznieść oczy ku niebu… Zdumieni wieśniacy ujrzeli bowiem wyrastające z ramion dziecka anielskie skrzydła.

Młodzi rodzice przyjęli małego anioła jako swoje drugie dziecko i wychowywali razem ze swoim pierworodnym. Tajemnica pochodzenia niebiańskiego posłańca nikt nie potrafił wyjaśnić. Na początku stanowił on olbrzymią sensację w malutkiej wiosce, ale z czasem ludzie przyzwyczaili się, że w jednej z zagród swoim przybranym rodzicom pomaga w pracy ich syn i jego przybrany brat, mały anioł. Pamiętajmy, że było to bardzo dawno temu, gdy wieści nie rozchodziły lotem błyskawicy…

Wróćmy jednak do naszych cudownych braci. Chowali się oni zdrowo i dzielnie pomagali rodzicom. Jeden oddałby drugiemu ostatni kawałek chleba, podzielił się z nim wszystkim, co miał. Byli nierozłączni, razem wędrowali po górskiej okolicy i zadziwiali pięknem natury.

Pewnego mroźnego zimowego dnia, kiedy bracia wybrali się na dłuższą wycieczkę, spotkała ich straszna przygoda. Zostali zaatakowani przez zbójców. Choć uciekali bardzo szybko a młody anioł pomagał swojemu bratu w pokonywaniu przeszkód, to jednak zdali sobie sprawę z tego, że nie uciekną i pogoń ich doścignie. Anielskie skrzydła, choć już duże i rozłożyste, to jednak nie były dość mocne, aby móc unieść w przestworza obu chłopców.

Zbójcy widzieli, że jeden z uciekinierów jest aniołem, ale pierwotny instynkt łowców podpowiadał im, że nie muszą się obawiać jego mocy – tylko słabsza zwierzyna ucieka… Padający śnieg utrudniał chłopcom ucieczkę, a mroźne powietrze wpadając do płuc odbierało oddech. Widząc daremny trud swoich wysiłków, młodzi chłopcy zatrzymali się, żeby pożegnać się z życiem i ze sobą nawzajem. Padli sobie w ramiona i utonęli we łzach. W krótkich słowach zaczęli wspominać swoich rodziców i spędzone z nimi chwile, które tak nagle miały się skończyć… Rozszalałe myśli kłębiły się zwłaszcza w głowie młodego anioła. „Boże, dlaczego zesłałeś mnie na ziemię takiego słabego i bezbronnego, że muszę bezradnie przyglądać się cierpieniu mojego brata?” – pytał Najwyższego.

Zbójcy byli już naprawdę blisko. Zaczęli szyć z łuków w kierunku chłopców. Ci nadal trwali w braterskim uścisku czekając na swe ostatnie tchnienie. Kiedy pierwsze strzały były już o kilka metrów od nich, zamknęli oczy… Jakież było ich zdziwienie, gdy strzały zaczęły odbijać się od anielskich skrzydeł nie robiąc im żadnej krzywdy, a wystraszeni taką mocą anioła zbójcy odjechali z głośnym krzykiem. Bracia padli na twarz i zaczęli dziękować Bogu za zesłany przez Niego mróz, który kazał słonym łzom braterskim uczynić z anielskich skrzydeł twardą lodową skorupę…

Jeśli myślisz, że jesteś słaby i nie możesz nikomu pomóc, to bardzo się mylisz. Ty też możesz być aniołem…

Klub Klikowego Anioła Stróża

Podoba Ci się to, co robimy? Chciałbyś do nas dołączyć, ale nie masz czasu i możliwości, żeby aktywnie działać w Klice i razem z klikową drużyną zmieniać otaczającą nas rzeczywistość na lepsze? Nic się nie martw! Zawsze możesz zostać klikowym aniołem stróżem. Na czym to polega?! Aktywizacja osób z niepełnosprawnością fizyczną i prowadzone przez nas działania nie byłyby możliwe bez niezbędnych środków finansowych. Jako organizacja pozarządowa mamy bardzo ograniczone możliwości pozyskiwania pieniędzy na naszą działalność. Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania zachęcamy do stania się naszym aniołem czyli przekazywania stałych lub jednorazowych darowizn na rzecz Stowarzyszenia Klika. To nie muszą być duże sumy (np. 10 zł miesięcznie). Wysokość kwoty zależy od Ciebie. Jednego możesz być pewien! U nas żaden grosz nie pójdzie na marne.

Pieniądze są niezbędne w pełnej realizacji naszej misji. Niemniej jednak, dla nas największym i najcenniejszym kapitałem zawsze był, jest i będzie człowiek. Dlatego też chcemy utrzymywać kontakt z naszymi aniołami stróżami i odwzajemnić okazane nam zaufanie i wsparcie. Na co możesz liczyć z naszej strony? Będziesz zawsze mile widzianym gościem na naszych spotkaniach, uroczystościach (np. na klikowej wigilii) i wyjazdach. Jesteś w Krakowie i nie masz z kim pójść na kawę albo do kina? Ktoś z klikowiczów chętnie dotrzyma Ci towarzystwa. Pamiętamy zawsze o naszych aniołach stróżach, szczególnie zaś w okresie świąt. Kartkę z życzeniami i obowiązkowego anioła robionego przez niepełnosprawnych członków Kliki na warsztatach terapii zajęciowej masz jak w banku!

Chcesz należeć do naszego Klubu? 

Są na to dwa sposoby. W swoim serwisie bankowym możesz ustanowić zlecenie stałe na niewielką kwotę dla naszego Stowarzyszenia. To bardzo proste. Logujesz się do swojego konta, wybierasz opcję przelewów cyklicznych, określasz kwotę (np. 10 zł) i częstotliwość przelewów (np. na koniec miesiąca) oraz podajesz dane odbiorcy:

Katolickie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Klika”
31-043 Kraków, ul. Stolarska 12
Organizacja Pożytku Publicznego

KRS-0000236096

Konto bankowe:
nr konta: 07 1240 2294 1111 0000 3708 7979 (BANK PEKAO S.A.)

Zlecenie przelewu możesz w dowolnej chwili anulować.

Drugi sposób… Skorzystaj co pewien czas z naszych formularzy online poniżej. Dziękujemy za każdy przelew i okazane wsparcie.